chodze po łace,
bosymi stopami,
chodze po trawie,
zamykam oczy,
ide przed siebie,
chce postawic kolejny krok,
nie czuje ziemi ...
otwieram oczy,
przedemna przepasc,
przeznaczenie chciało abym tu trafiła...
stawiam krok ,
spadam ,
coraz szybciej ,
pochłania mnie ciemnosc ,
nicosc
juz mnie nie ma...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz